Nakręcenie tego dwuipółminutowego materiału trwało wyjątkowo długo. Wszystko za sprawą pingwinów, które potrzebowały paszportów aby dostać się do Norwegii i jeszcze paru innych historii.

A jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć co oznacza tytuł filmu, musi odnaleźć miejscowość Wilamowice. Następnie, na miejscu, odnaleźć jedną z ostatnich dwudziestu osób na świecie, które znają język wilamowski. I tam pytać.